Inflacja we wrześniu 2026 r. wyniosła 4,1 proc. rok do roku. GUS podał pełny odczyt 14 października, podwyższając wynik z szybkiego szacunku o 0,1 punktu procentowego. Miesięczny wzrost cen pozostał bez zmian: 0,7 proc. względem sierpnia.[1][2]
Co GUS doprecyzował po szybkim szacunku?
W komunikacie z 30 września GUS szacował roczny wzrost cen na 4,0 proc. Pełny odczyt podniósł tę wartość do 4,1 proc., lecz nadal opisuje ceny z tego samego miesiąca. Dodatkowe 0,1 punktu procentowego wynika z korekty wrześniowego wskaźnika; nie opisuje podwyżek między końcem września a 14 października.[1][2]
| Grupa | Zmiana wobec września 2025 | Zmiana wobec sierpnia 2026 |
|---|---|---|
| Towary i usługi ogółem | +4,1 proc. | +0,7 proc. |
| Towary | +3,6 proc. | +1,2 proc. |
| Usługi | +5,3 proc. | −0,5 proc. |
Usługi były średnio droższe niż rok wcześniej, choć ich ceny spadły względem sierpnia. Towary drożały w obu porównaniach. Dla domowego budżetu oznacza to, że jeden wskaźnik ogółem nie oddaje zmian każdej grupy wydatków.[1]
Wrześniowe paliwa a październikowe tankowanie
Bankier.pl w relacji z pełnego raportu GUS wskazuje na wzrost cen benzyny i oleju napędowego zarówno w skali roku, jak i względem sierpnia. To informacje o paliwach sprzedawanych we wrześniu. Odczyt opublikowany 14 października nie jest cennikiem stacji na dzień publikacji.[3]
Październikową zmianę i wyliczenia dla tankowania opisaliśmy osobno w tekście „Obniżka cen paliw od 3 października 2026. Tankować teraz czy poczekać?”. Ten wątek dotyczy zakupu paliwa po zmianie cen; wrześniowy CPI pomaga ocenić wcześniejsze koszty życia.[4]
Jak odnieść nowe dane do własnych wydatków?
Przy porównaniu domowych kosztów z rocznym CPI zestaw wrzesień 2026 z wrześniem 2025. Oddziel cenę od ilości: wyższa suma na paragonach za paliwo może wynikać także z większej liczby przejazdów. Dla powtarzalnych zakupów można policzyć koszt tej samej ilości towarów w obu okresach.
Załóżmy, że wybrane, powtarzalne zakupy obejmują towary kosztujące rok wcześniej 2000 zł oraz usługi za 1000 zł. Jeśli ceny w tych dwóch częściach zmieniłyby się dokładnie tak jak średnie GUS, koszt towarów wzrósłby do 2072 zł, a usług do 1053 zł. Łącznie byłoby to 3125 zł zamiast 3000 zł, czyli o 125 zł i około 4,17 proc. więcej. To ilustracja dla przyjętych kwot, bez zmian ilości zakupów, a nie szacunek wydatków konkretnej rodziny.[1]
Gdy w tym samym przykładzie zamienimy proporcje na 1000 zł za towary i 2000 zł za usługi, nowy koszt wyniesie 3142 zł, czyli wzrośnie o około 4,73 proc. Większy udział usług podnosi wynik, ponieważ ich roczny wzrost cen był wyższy. Własne porównanie najlepiej oprzeć na cenach i ilościach z rachunków; średnie GUS służą tu jako punkt odniesienia.[1]



